Poszukuję - wymienię

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

Rodzina firletki

 
 
 
Słowo "firletka" kojarzy mi się z figlarną subretką, flirtowną i lekką kobietką..
W nazwie jest coś co wywołuje uśmiech. Niestety nazwa łacińska Lychnis jest bardzo prozaiczna, oznacza lampę, ponieważ suszone liści jednego z gatunków firletek  używano jako knoty w lampach oliwnych.
 
Zakwitły właśnie firletki kwieciste (Lychnis coronaria) skromne rośliny dwuletnie, piękne poprzez kontrast pomiędzy jaskrawo różowo ubarwionymi kwiatami a szaro filcowanymi liśćmi i łodygami.
 
 
 
Pojedyncze kwiaty tej firletki są raczej drobne i skromne, ale w masie robią wrażenie...
Poza tym kwitną całe lato rozwijając kolejne kwiateczki...
 
 
Firletki należą do wielkiej rodziny goździkowatych (Caryophyllacae), której najbardziej charakterystyczne cechy to: 5-płatkowa korona kwiatu i naprzeciwlegle ułożone liście wyrastające ze zgrubiałych węzłów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Łacińska nazwa rodziny goździkowatych (Caryophyllaceae) nie pochodzi od goździka, ale od nazwy czapetki pachnącej czyli goździkowca korzennego  (Syzygium aromaticum), stara nazwa (Caryophyllum aromaticum), który rośnie m.in. w Indonezji i którego suszone pączki kwiatowe są znaną przyprawą zwaną goździkami. Zawierają one m.in. eugenol, korzennie pachnący olejek eteryczny. W XVIII wieku kiedy tworzono systematykę roślin przez ten zapach zbliżony do zapachu goździków włączono te bardzo różne rośliny do jednej grupy. Teraz goździkowiec korzenny jest zaliczany do rodziny mirtowatych.
 
 
 
 
 
Do tej ogólnie znanej rodziny z naszej rodzimej flory należy m.in. popularna roślina łąkowa - firletka poszarpana (Lychnis flos-cuculi), której łacińska nazwa oznacza "kwiat kukułki", podobno dlatego, że zakwita w maju/czerwcu, kiedy często słychać głos tego ptaka
 
 
 
 
oraz firletka smółka (Lychnis viscaria), piękna wiosenna bylina o jaskraworóżowych kwiatach. Smółka w nazwie to lepka wydzielina na łodygach kwiatowych tej rośliny, do której przyklejają się drobne owady
 
 
 
 
 
 
Ale najbardziej znanymi reprezentantami rodziny goździkowatych są oczywiście GOŹDZIKI, kwiaty najbardziej lubiane ze względu na charakterystyczny zapach, oczywiście goździkowy...
 
 
 
 
 
Goździki są bardzo różnorodne: od miniaturowych, maleńkich skalnych do wysokich goździków,  uprawianych w szklarniach na kwiat cięty,
 
 
mają kwiaty we wszystkich kolorach i odcieniach, mniej lub bardziej postrzępione,
 
 
 
ale kwiaty zawsze posiadają pięciopłatkową koronę, charakterystyczną cechę tej pięknej rodziny...
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 W ogrodach pora goździków już się kończy, kolej na różowe dzwony lilii i liliowe róże i dzwonki....
 
 
 

 


 
Póki kwitną ostatnie goździki siądźmy na ławeczce i porozkoszujmy się ich zapachem...
 
 
 
pozdrawiam
 

 

 

 

 

 

niedziela, 8 września 2013

LILIOWO-RÓŻOWO, JESIENNE...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



                    Koniec lata w moim ogrodzie... Kojarzy mi się z  żółtościami kwiatów dzielżanów, zzieleniałymi kwiatami hortensji i pierwszymi pomarańczowymi owocami ogników.
Tymczasem najpiękniejsze wrześniowe kwiaty mają wydawałoby się nietypową jak na tę porę roku słodkoróżową barwę, np. takie dalie igiełkowe



 
 
  
 
 
 
 
 
 
albo lila jak róże odm. Mainzer Fastnacht, które wydały już chyba ostatnie w tym roku kwiaty. Niestety bardzo  poraziła je czarna plamistość i straciły prawie wszystkie liście. Taka to już wrażliwa odmiana.
 
 
 
 
 

 

 

Kwiaty w niespotykanym filiżankowym kształcie mają nostalgiczny odcień koloru liliowego,   rozweselony pomarańczowym kolorem pylników...
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
                  Jako wielbicielka pysznogłówek, których najlepszy czas w tym roku przeminął wraz z sierpniem nie mogłabym nie wspomnieć o właśnie kwitnącej jednorocznej różowo-liliowej pysznogłówce cytrynowej (Monarda citriodora). Jest to świetna roślina, którą staram się sadzić w najbardziej uczęszczanych miejscach, bo podczas słonecznej pogody można delektować się jej cytrynowo-oreganowym zapachem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Od pysznogłówek bylinowych różni się wielopiętrowym układem kwiatów, które przekwitają po kolei od dołu do góry, pozostają jednak barwne liliowe przykwiatki, które zdobią ją aż do mrozów.
 
 
 
Na ostatniej wystawie "Zieleń to życie" widziałam tę roślinę w tandemie z ozdobną trawą rozplenicą japońską - śliczne połączenie, może uda mi się takie zrobić w przyszłym roku...



 

Indianie Ameryki Płn. używali jej w celach kosmetycznych oraz leczyli nią różne dolegliwości. Do tej pory amerykańscy lekarze polecają ją podobno w celach antyseptycznych, jak u nas szałwię lekarską i rumianek.

Ponoć można jej też używać do dekoracji sałatek czy do wzbogacania smaku herbatek, jednak nie mam odwagi spróbować.
 
 
 
 
 
 
 
Ta kalia różowa nie jest, a miała być...
 
 
Zaryzykowałam wypał wysokotemperaturowy i z różowego koloru wyszedł biały nakrapiany, bo różowe szkliwo okazało się niskotemperaturowe i zareagowało z czarnym,

 
 
 
 
no ale może gdzieś można spotkać białe kalie w kropeczki.
 
 
 
 
A może wyszedł mi przez przypadek prototyp nowej odmiany...
 
 
 
 
 
Pozdrawiam