niedziela, 30 sierpnia 2015

Suche przydroża i spotkanie z niedźwiedziem

                         




Sierpień w Górach Kruczych na pograniczu polsko -czeskim.







Widok na Lubawkę ze Świętą Górą










Widok na Karkonosze i Śnieżkę.






Lato jeszcze w pełni, powinno być kolorowo i bujnie, ale afrykańskie temperatury i permanentny brak deszczu spowodował, że część roślin wcześniej skończyła wegetację, ostatkiem sił wydając nasiona lub po prostu zasuszyła części nadziemne czekając na deszcz, który pozwoli im wznowić wegetację.






Na wysuszonych przydrożach i podleśnych łąkach zostały zielone tylko pojedyncze rośliny




W wysuszonej trawie kwitną drobne dzwonki, drakiew


nawłoć,



bylice i wrotycz.


Żywotnością imponuje krwiściąg lekarski, który jest teraz w pełni  kwitnienia i wyróżnia się  na tle wyschniętych traw kolorem subtelnych kwiatostanów.









Krwiściąg lekarski jest rośliną często spotykaną w tych stronach, w Polsce centralnej nigdy nie widziałam go na łące. Jest rośliną leczniczą pomocną przy tamowaniu wewnętrznych krwotoków, stąd nazwa tej rośliny. Mile widziany na każdym pastwisku, zwierzęta lubią jego dodatek w paszy.
Na często koszonych łąkach nie zdąży jednak zakwitnąć, dlatego z daleka widać jego kwiaty na rowach i przydrożach.




Ciekawym miejscem jakie odwiedziliśmy podczas spacerów po okolicznych górach był rezerwat Kruczy Kamień. 
Poniżej widok na rezerwat z polnej drogi







Kruczy Kamień to rezerwat geologiczno-florystyczny. Obejmuje szczyt góry Krucza Skała (681 m n.p.m.) i jej malownicze południowe zbocze - 10 metrowe porfirowe urwisko. To piękne miejsce jest intruzją tzn. powstało, kiedy roztopiona magma przedostała się między płytko położone warstwy skały osadowej i zastygła w postaci charakterystycznych czerwonawych, skał odróżniających się wyglądem od otoczenia.



Zbocze góry biegnie wzdłuż doliny  potoku Raba. Zbocza góry porośnięte są wieloma chronionymi gatunkami roślin. Niestety z powodu suszy nie udało mi się zaobserwować zbyt wielu z tych roślin. Najbujniej oczywiście porośnięta była dolinka wzdłuż potoku. Porastał ją żółty łan starca gajowego, jak zauważyłam najbardziej wszędobylskiej rośliny w tych stronach, którą można  spotkać zarówno wzdłuż rzek, jak i wysoko w górach.



    Starzec gajowy (Senecio nemorensis)







Bardzo malowniczo prezentował się owocujący bez koralowy (Sambucus racemosa), roślina powszechna również na nizinach.







Szlak turystyczny wiodący przez Kruczy Kamień, łatwy nawet dla laików bez kondycji (takich jak ja), prowadzi do Podlesia. 







W Podlesiu,  u podnóża góry, podczas jednego ze spacerów, na skraju łąki spotkaliśmy roślinę, która mnie zachwyciła: dziewięćsiła bezłodygowego (Carlina acaulis). Ba, całe poletko dziewięćsiłów...




Jest to chroniona roślina, używana w medycynie ludowej, jak sama nazwa mówi, miała łączyć 9 sił pomocnych zdrowiu. 





 Mimo upału, gleby suchej i skalistej w pełni kwitnienia. Nigdy wcześniej nie widziałam tej rośliny, więc wywarła na mnie duże wrażenie.






















Kwiat dziewięćsiła jest właściwie koszyczkowym kwiatostanem złożonym tylko z kwiatów rurkowatych, białe, lśniące łuski okrywy naśladują płatki kwiatu. Te kwiatostany mogą mieć do 15 cm średnicy. 




Jak widać, dziewięćsiły nie tylko na mnie zrobiły wrażenie. Wielce przejęte trzmiele trzymały je w prawdziwym oblężeniu...











Jeżeli chodzi o zwierzęta, to oprócz trzmieli udało mi się sfotografować czarnego leśnego motyla, którego też nigdy wcześniej nie widziałam, nazywa się osadnik egeria.  



Na szczeście udało nam się uniknąć spotkania z grubym zwierzem, czego nie uniknęliśmy we własnym ogródku...










Ale to było miłe, powakacyjne spotkanie :)






pozdrawiam