czwartek, 26 września 2013

NA GRZYBY

 

 
 
 

 (...) Na grzyby -  w aromatów pełen las
Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdźmy gaz
Weźmy czegoś parę kropel
A na drzwiach wywieśmy o tem
Że ruszyliśmy w sobotę
bo powzięlismy ochotę
na grzyby(...)
                                                                                 Jeremi Przybora 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
pozdrawiam 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 22 września 2013

KONIEC LATA

 
 
 
 
 
Przygrzewa już wrześniowe słoneczko ...
 
 
Kończą się radosne kwiaty późnego lata - dzielżany jesienne (Helenium autumnale)
 
 
 
Niegdyś zapomniane, bo kojarzyły się z wiejsko-ogródkowymi klimatami - dziś znów są modne
 
 
 
 
Wyhodowano wiele nowych odmian o różnym natężeniu i różnych kombinacjach mocnych i gorących barw kwiatów: od żółtego poprzez pomarańcze, różne odcienie czerwieni i brązu.
 
 
 
 
Zaletą tej rośliny są małe wymagania wobec stanowiska, może być słoneczne lub półcieniste, byle nie za suche. Ponadto ma bardzo długi okres kwitnienia: od sierpnia do października oraz przyciąga mnóstwo pszczół i motyli.
 
 
 
 
Dzielżany są bardzo trwałe, długo stoją w wazonie.
 
 
 
 
Bardzo wysoki wzrost tej rośliny nie jest wadą, łodygi ma sztywne, rzadko pokłada się, więc nie wymaga podpór. Jeśli ktoś jest zwolennikiem niższych roślin wystarczy ją przyciąć w czerwcu-lipcu na wysokości ok 60 cm, a zakwitnie w niskich kępach.
 
 
 
 
 
Po ostatnich deszczach odżyły dalie i są w pełnym rozkwicie
 
 
 
 
 
 
 
 
Widać już oznaki zbliżającej się jesieni, kto żyw suszy i wekuje owoce,
 


 
 
robi  nalewki ,

 
 
 
 
 
 
i kisi kapustę
 
 
 
 
 
 
 
Zwierzęta też robią co mogą, żeby przetrwać zimę - pajączki zastawiły sieci i "pakują się" na zapas...
 
 
 
 
 
 
 
Trzmiele znoszą do gniazd pyłek i nektar z ostatnich jesiennych kwiatów
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jesień idzie, nie ma na to rady...
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 pozdrawiam
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 





 
 



 

 

 

 

 

 
 

 

 

 

 

sobota, 14 września 2013

DZIWNE KWIATY NOCNEGO MARKA

 
 



Dziwaczek Jalapa (Mirabilis jalapa)


 Pochodzi z Meksyku, a jaskrawe barwy jego kwiatów kojarzą  się z tym miejscem. U nas jest rośliną jednoroczną, kwitnie od lipca do października, ma kwiaty o intensywnym, słodkim zapachu.

Kwiaty rozwijają się dopiero po zachodzie słońca i są rozwarte przez całą noc.

 
 
Mają zwykle barwy pośrednie między kolorem żółtym przez pomarańczowy, czerwony, fioletowy i purpurowy.  Jedna roślina może dawać kwiaty w różnym kolorze, a w trakcie kwitnienia kwiaty mogą też zmieniać kolor.
 
Co najdziwniejsze w dziwaczku w jednym kwiecie pojawia się często kilka naraz kontrastujących ze sobą kolorów.  



Przy odpowiednim pH podłoża oraz temperaturze powietrza o zmroku kwiaty potrafią fosforyzować zielonkawym światłem. Podobno pomaga to przyciągać nocne motyle.


 
Rozmnaża się go z siewu, ale można spróbować przechować jego mięsiste korzenie w chłodnym miejscu, jak kłącza dalii. Rośliny są wtedy bujniejsze i kwitną wcześniej i efektowniej.

 
Z uwagi na wspaniały zapach można go sadzić w miejscach uczęszczanych, przy ławeczkach, altankach, naprawdę warto... 
 
 
 
Choć jest u nas rośliną dość pospolitą, warto czasami pochylić się i przyjrzeć z bliska jej pięknym i dziwnym kwiatom...



niedziela, 8 września 2013

LILIOWO-RÓŻOWO, JESIENNE...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



                    Koniec lata w moim ogrodzie... Kojarzy mi się z  żółtościami kwiatów dzielżanów, zzieleniałymi kwiatami hortensji i pierwszymi pomarańczowymi owocami ogników.
Tymczasem najpiękniejsze wrześniowe kwiaty mają wydawałoby się nietypową jak na tę porę roku słodkoróżową barwę, np. takie dalie igiełkowe



 
 
  
 
 
 
 
 
 
albo lila jak róże odm. Mainzer Fastnacht, które wydały już chyba ostatnie w tym roku kwiaty. Niestety bardzo  poraziła je czarna plamistość i straciły prawie wszystkie liście. Taka to już wrażliwa odmiana.
 
 
 
 
 

 

 

Kwiaty w niespotykanym filiżankowym kształcie mają nostalgiczny odcień koloru liliowego,   rozweselony pomarańczowym kolorem pylników...
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
                  Jako wielbicielka pysznogłówek, których najlepszy czas w tym roku przeminął wraz z sierpniem nie mogłabym nie wspomnieć o właśnie kwitnącej jednorocznej różowo-liliowej pysznogłówce cytrynowej (Monarda citriodora). Jest to świetna roślina, którą staram się sadzić w najbardziej uczęszczanych miejscach, bo podczas słonecznej pogody można delektować się jej cytrynowo-oreganowym zapachem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Od pysznogłówek bylinowych różni się wielopiętrowym układem kwiatów, które przekwitają po kolei od dołu do góry, pozostają jednak barwne liliowe przykwiatki, które zdobią ją aż do mrozów.
 
 
 
Na ostatniej wystawie "Zieleń to życie" widziałam tę roślinę w tandemie z ozdobną trawą rozplenicą japońską - śliczne połączenie, może uda mi się takie zrobić w przyszłym roku...



 

Indianie Ameryki Płn. używali jej w celach kosmetycznych oraz leczyli nią różne dolegliwości. Do tej pory amerykańscy lekarze polecają ją podobno w celach antyseptycznych, jak u nas szałwię lekarską i rumianek.

Ponoć można jej też używać do dekoracji sałatek czy do wzbogacania smaku herbatek, jednak nie mam odwagi spróbować.
 
 
 
 
 
 
 
Ta kalia różowa nie jest, a miała być...
 
 
Zaryzykowałam wypał wysokotemperaturowy i z różowego koloru wyszedł biały nakrapiany, bo różowe szkliwo okazało się niskotemperaturowe i zareagowało z czarnym,

 
 
 
 
no ale może gdzieś można spotkać białe kalie w kropeczki.
 
 
 
 
A może wyszedł mi przez przypadek prototyp nowej odmiany...
 
 
 
 
 
Pozdrawiam