czwartek, 30 maja 2013

KUKUŁKI

 
 
 



Pojawiły się po zimie różowe  kukułki....



 Jedne lubią dokazywać wśród bratków, liści wilców i pelargonii...




 

 
 

 
 
 
 
 


 



 
 
 




... inne kwitną sobie w najlepsze na rabatce...


 

 kukułki plamiste (Dactylorhiza maculata) mają cętkowane liście




                         Kukułki plamiste należą do naszych rodzimych storczyków. W naturze można je spotkać na wilgotnych łąkach. Ich różowoliliowe kwiaty nie wytwarzają nektaru, a zwabiają niedoświadczone pszczoły upodabniając się do kwiatów miododajnych. Owady  penetrując bezskutecznie ich piękne kwiaty zapylają je  ...

 
 
 
 
 
 
 
 

 

 


 

kukułki o białych kwiatach nie mają nakrapianych liści

Storczyki te  tworzą bardzo liczne nasiona - w jednej nasiennej torebce ponoć może ich być ok. 100 tysięcy. Są tak drobniutkie, bo nie zawierają bielma, które jest substancją zapasową dla kiełkującej roślinki. Za to nasiona zaszczepione są strzępkami grzybów mikoryzowych. Grzyb przerastając tkanki kukułki zapewnia nowej roślince hormony i witaminy, w zamian korzystając z produktu fotosyntezy - cukru. Zjawisko to występuje u wszystkich gatunków storczyków. 


 
 
obuwiki w arboretum SGGW w Rogowie
 
 
         Rozmnażanie przez nasiona roznoszone przez wiatr jest długotrwałe. Musi minąć kilka lat zanim młoda roślinka osiągnie dojrzałość i zakwitnie, ale jest to mechanizm zapewniający wymianę materiału genetycznego i tylko w ten sposób mogą tworzyć się nowe odmiany tych pięknych roślin.

W przypadku storczyków hodowanych przez człowieka rozmnażanie z nasion stosuje się w laboratoriach krzyżujących cenne odmiany, gdyż jest to bardzo czasochłonna i droga metoda.


Na skalę przemysłową storczyki rozmnażane są poprzez klonowanie komórek np. ze stożka wzrostu korzenia - rośliny są identyczne z rośliną mateczną i możliwe jest wyprodukowanie dużej ilości tanich roślin.

W ten sposób mnoży się np. popularne phalenopsisy

 



 

 













A ja rozmnażam  storczyki ceramiczne...

 

 
 
 
 




 
 


 
 
 
 
 
 


... skrzyżowałam nawet ceramicznego storczyka z fiołkiem afrykańskim ...
 
 
 
 
 
 


 
 
pozdrawiam Maoryska
 
 

piątek, 24 maja 2013

LEKKO PODCHMIELONA KONKUBINA CESARZA






 

Lekko Podchmielona Konkubina Cesarza

- tak brzmi w wolnym tłumaczeniu jej imię - jest piękna, elegancka i zwiewna w swoim różowym stroju, odrobinę szalona -

Jej Wysokość Tipsy Imperial Concubine:



Paeonia suffruticosa - peonia drzewiasta
 



Jej ojczystym krajem są Chiny, gdzie peonie hoduje się od 2500 lat.


 


 



Jest pierwszą i najpiękniejszą damą w moim ogrodzie. Co roku Jej zakwitnięcie to  dla mnie święto.


Jej kwiaty mają około 25 cm średnicy - i co roku jest ich kilkanaście, rozwijają się mniej więcej przez około 2 tygodnie. Jej 10 letni krzak przetrwał zimę w 2011 roku, kiedy wymarzło u nas 75 % róż i peonii drzewiastych. Przetrzymała też przesadzenie w inne miejsce podczas wykopów pod rury kanalizacyjne.

W tej chwili jej krzew zajmuje ok. 1,5 m kwadratowego bez jakichś specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych z mojej strony.



To wróży jej długowieczność.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 



 





 
 
 
 



 

 

 
 
 
 

 

 
 
 
 
 
 
Żyj nam jak najdłużej Wasza Wysokość!

 
 
 
 
A to jej skromniejsze koleżanki:



  • biała i białoróżowa - kilkuletnie siewki piwonii drzewiastej - rodowód nieznany



 





 
 
 
 
 
 
 
 




 
 
 
 
 
  • różowo -fioletowa odmiana japońskiej piwonii -  Itoh (mieszaniec między peoniami zielnymi i drzewiastymi)




 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 





  • i ciekawostka - botaniczna odmiana Paeonia potaninii trollioides - peonia Delavaya odmiana pełnikowa, niestety już świętej pamięci...




 






- jak wskazuje jej nazwa, skromny kwiat ma kształt pełnika, ... oczywiście chińskiego

 
 
 
i z tym chińskim akcentem kończę na dziś...
 
 
 
 
pozdrawiam - Maoryska

sobota, 18 maja 2013

PO CO SĄ SKRZATY CZYLI JAK POLUBIĆ WIRUSA





             



  Domowe skrzaty kiedyś nieźle psociły: a to splotły koniom grzywy, a to skwasiły mleko, innym razem splątały wełnę. Żeby nie rozrabiały, trzeba było żyć z nimi w zgodzie - zostawić im czasem okruszynę chleba czy kroplę mleka na spodeczku.

Czasy się zmieniły, mleko teraz jest UHT, koników tyle co nic, a splątać można tylko kabelki przy komputerze...




Niektóre skrzaty poradziły sobie w nowej rzeczywistości - jeden z nich zamieszkał w moim ogrodzie...


 
 
 
Płoszy z grządek koty sąsiadów, wabi motyle i boże krówki, czasem tylko uda mu sie dorwać jakiegoś ceramicznego konia i zapleść mu grzywę...

 


 

 
 
 
Ale najbardziej, NAJBARDZIEJ lubi pstrzyć tulipany. Hoduje w słoiczku mszyce z wirusem mozaiki tulipana i jak przyjdzie właściwy moment wypuszcza je na upatrzone kwiaty. Wirus maluje czerwone i różowe kwiaty w paski, smugi, rozbija barwy. Zaburza poziom i rozmieszczenie antocyjanów i chlorofilu ...


  •  
  • tulipan liliokształtny odmiana Ballerina - forma wyjściowa
 

wersja pomalowana przez wirusa pstrości tulipana

 
 
 
upstrzony  tulipan odmiany Alladin



Niegdyś takie tulipanowe odmieńce były warte krocie, głównie ze względu na zmienność urody, a i do niedawna świadomie wykorzystywało  się wirusa pstrości do hodowli odmian tzw. tulipanów Rembrandta. Czyż pomalowane przez wirusa tulipany nie są śliczne?



Po dobrze wykonanej robocie warto się zdrzemnąć choćby i w pachnących iryskach...


 



A to inne moje karłowe irysy (Iris pumila)
 

 

 



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

i miniaturowe tulipanki (Tulipa humilis) odmiany Little Princess

 


 
 
 

 
 
 
 
 
 
 

  pozdrawiam