sobota, 11 maja 2013

WIOSENNE KWIATY i PIERWSZA WIZYTA CERAMICZNYCH GOŚCI

 


 
Dzień dobry wszystkim,


jestem Maoryska, dziewczyna jak z obrazu Paula Gauguina.
 
Postanowiłam podzielić się tym co mnie najbardziej zajmuje - lubię rośliny, kocham swój ogród, fotografuję go i zdjęcia zamierzam zamieszczać   w tym blogu. Ponadto chcę pokazać co udało mi się ulepić z gliny oraz wszystkie inne interesujące mnie rzeczy, które uchwycę migawką aparatu.


Bardzo długo w tym roku czekaliśmy na koniec zimy. Wreszcie buchnął maj, nadszedł troszkę spóźniony czas pierwiosnków, sasanek, tulipanów...




tulipany botaniczne T. tarda





a pośród nich przechadzają się moi goście...
 
 

koleżanka z Tahiti






... teraz w bratkach


 




odwiedziła mnie też psychodeliczna fioletowa kura i zapozowała mi we fiołkach rogatych ..



 
 
-
 
 
 
 
 
 
Pewien zbłąkany łoś, który kręcił się w pobliżu od świąt Bożego Narodzenia poczuł wiosenną błogość i dał się przyłapać raz w smagliczce...
 
 
 

a raz podczas podjadania tulipanów...

 
 
 
... pewnie wolałby kapustę włoską...
 
 
 
 
 
 
 
 
W ten  jeden z pierwszych majowych słonecznych dni przyfrunęły do nas piękne motyle, tu na pierwiosnkach ząbkowanych (Primula denticulata)...
 
 
 

a tu na doniczce, chociaż może to nie motyle tylko jakieś  ważki? Trzeba by zapytać jakiegoś entomologa...

 
 
 
 
 
 
 
W trudno dostępnych  ostępach ogrodu, pośród kęp sasanek,
 
sasanka zwyczajna  (Pulsatilla sp.) 
 
 
 
 
 
 
pojawiło się jajo tajemniczego ptaka ... 
 
Wnętrze miało pomarańczowe i czerwone...

 
Zabrałam je do domu, żeby mu się bliżej przyjrzeć...

 
- na zewnątrz: brązowa glina, odciśnięta koronka, biała angoba
 
 
 
 
wewnątrz dwa szkliwa mandaryn i kardynał.
 
 
Może wykluje się z niego jakiś fajny ptaszek...
 
 
 

 
 
 
 
 
Albo je zjem, mam już talerz na jaja...

 
 
(brązowa glina, odciśnięta serwetka, zielone szkło butelkowe)
 
 
 
 
 
 
 
 
zastanowię się jeszcze .....
 
 
 
 
 pozdrawiam

 
Prześlij komentarz