wtorek, 21 stycznia 2014

Osty - nieosty czyli pośmiertne życie roślin (część pierwsza)






 

 

 

 

 

 

 




                   Lubię suche bukiety...

pomagają zachować w pamięci widok letniego ogrodu, kwitnących rabat, czasem kojarzą się z wakacyjnym wyjazdem.


W swoim ogródku mam wiele roślin, które są piękne gdy kwitną, a po zasuszeniu nadają się na suchy bukiet. Najwięcej mam roślin "ostopodobnych":

np. taki mikołajek alpejski (Eryngium alpinum)





jest rośliną wieloletnią, niewymagającą pod względem stanowiska, byleby tylko było słoneczne.








Jego lawendowo -niebieskie  kwiatostany po zasuszeniu bardzo długo zachowują kolor a postrzępione, finezyjnie powycinane  podsadki kwiatowe zachowują elastyczność i nie kruszą się.


Ładnie też wyglądają na wieloletniej rabacie kwiatowej, gdzie można je zostawić długo po przekwitnięciu i komponują się z różowymi kwiatami jeżówki, floksów czy liatry.

U mnie rosną na rabacie z przegrzanem ruskim  (Echinops ritro) , którego kuliste kwiatostany mają ten sam stalowobłękitny odcień.




Kuliste kwiatostany przegorzana zwabiają mnóstwo owadów



 
 
Przegorzan też jest rośliną wielotelnią, bardzo niewymagającą. Wręcz ekspansywną - jeżeli nie  zetnie się kwiatów do zasuszenia, to trzeba je i tak od razu ściąć, bo z rozsypujących się niebieskich kulek wysypują się setki nasion i wszystkie kiełkują ...
 

 
Kwiaty po zasuszeniu  bardzo długo zachowują błękitny kolor
 
 
 
 



Innym ostowatym, do którego mam słabość jest chaber wiekogłówkowy (Centaurea macrocephala ).

 
 

 

 


Tak, jak poprzednie rośliny chaber  jest rośliną mało wymagającą, ze słonecznego stanowiska. Jego  pachnące, żółte koszyczki przywabiają mnóstwo owadów.
 


 
Można zasuszać jego całe kwiaty, ja zasuszam tylko dna kwiatowe pokryte ślicznymi łuseczkami - na zdjęciu pąk chabra, gdzie widać piękny układ łusek
 
 
 
 
 
 
Zasuszone chabry wielkokwiatowe
 
 
 
 
 

 
 
 tutaj w zestawieniu z krwawnikiem wiązówkowatym, kocanką piaskową oraz owocami róży wielokwiatowej

 
 
 









Wianki kwiatowe zimą też lubię...






















 
 
 
 
 
 
 
 

 

 
 
 
 
 






 
 

 


 

 
 
Te co prawda nie są z ostów, ale z róż....
 
oczywiście ceramicznych :)


 
 
 
 
pozdrawiam 

 

 

 

 

 

 
 

 

 

 

 

Prześlij komentarz