niedziela, 12 lipca 2015

Pejzaż z rudbekią czyli ogródek wiejski


                           Po  ostatnich deszczach wszystko odżyło. Wyszłam do ogrodu, zobaczyć co się zmieniło. Okazało się, że w końcowej części ogrodu obsadzonej w stylu rustykalnym przekwitły już róże, za to pokazały się pysznogłówki i lilie. zaczynają kwitnąć dalie. Zrobiłam troszkę zdjęć i okazało się, że motywem przewodnim na wszystkich zdjęciach są rudbekie.










Jednoroczne rudbekie same się rozsiewają, zostawiam je tylko w miejscach , gdzie nie przeszkadzają. Takich roślin mam w ogrodzie więcej: niezapominajki, firletki, złocień maruna, goździk brodaty, naparstnice. Same wybierają sobie miejsce, gdzie chcą żyć i jeżeli nie mam innych planów, co do tego miejsca, zostawiam je. Daje to efekt pstrokatej mozaiki, co roku innej.
























Wiejskie ogródki można lubić  lub nie. Na pewno wielbicielom wymuskanych angielskich ogrodów wydają się szczytem obciachu. Ja mam w ten sposób obsadzoną sporą część mojego ogrodu, bo mam bardzo dużo ulubionych roślin a mało miejsca. Jakby na to nie spojrzeć, można go określić powiedzeniem, że  "wieś tańczy i śpiewa"









pozdrawiam
Prześlij komentarz