niedziela, 6 kwietnia 2014

Lecimy w kulki ...

 
 
 
 
                                                Ta chwila w moim ogródku należy do  pierwiosnka ząbkowanego, który rozkwita wciąż  nowymi liliowymi kulkami o delikatnym zapachu...
 
 
 
 
 
 
Pierwiosnek ząbkowany (Primula denticulata)  bierze swą nazwę od delikatnie ząbkowanych liści skupionych w przyziemną rozetę. 
 
Na stanowiskach naturalnych rośnie w górach na wilgotnych  łąkach i polanach śródleśnych Chin, Nepalu, wschodniego Afganistanu. Sprowadzono go stamtąd pod koniec XIX wieku i wyhodowano wiele odmian w kolorach od białego, poprzez różne odcienie różu i fioletu aż do purpury.
 
 

 
 
Udaje się na stanowiskach półcienistych, najlepiej wilgotnych.
 
W mroźniejsze zimy bez okrywy śniegowej czasami wymarza. 



              Na szczęście łatwo go rozmnożyć przez siew lub podział rozrośniętych kęp. Nasiona po wysiewie muszą być stratyfikowane, tj. muszą przejść przez okres wychłodzenia. Ja swoje pierwiosnki posiałam kiedyś dawno w marcu do pojemniczka i wystawiłam go na kilka tygodni do ogródka. Tam nasionka przetrzymały wczesnowiosenne przymrozki , a potem wykiełkowały bez problemu.


Miałam też białe i ciemnoróżowe odmiany, ale wyginęły. Niestety ten pierwiosnek jest dosyć nietrwałą byliną i trzeba go ciągle odnawiać, to jest rozsadzać kępy w nowe miejsca, gdyż te  starzeją  się i zamierają.




Można spróbować rozsiać tę roślinę. Na najładniej wybarwionym egzemplarzu zostawiam jeden przekwitnięty kwiatostan. Kiedy dojrzeje rozsiewa się nasionka, które skiełkują w przyszłym roku.
Niestety rośliny posiane z nasion  nie przekazują dokładnie cech rośliny matecznej.
Stąd moje pierwiosnki mają kuleczki w różnych odcieniach fioletu,  mają bowiem geny po białych i różowych przodkach.














 



 

 



Kwitnienie pierwiosnka ząbkowanego trwa stosunkowo długo, bo rozkwitają kolejne kwiaty w kulistych kwiatostanach, a roślina wydaje wciąż nowe kwiatostany.






Uważam, że te pierwiosnki są urocze, zakwitają jako jedne z pierwszych wiosennych kwiatów. Ich kwiaty są  ładne w formie, pachnące, przywabiają pszczoły i motyle, dlatego warto powalczyć, żeby znaleźć dla nich miejsce w ogrodzie, w którym będą się dobrze czuły.






A propos form kulistych:  wesołe ptaszki, też liliowe...



liliowe i pomarańczowe
 
 
 


 oraz zielone

 





 
 
 one też lecą w kulki...nawet podwójnie i potrójnie
 
 
 
 
 
pozdrawiam
 

Prześlij komentarz