sobota, 12 kwietnia 2014

Rogate ....

 
 
                      Mam słabość do fiołków rogatych (Viola cornuta), zwanych przez niektórych miniaturowymi bratkami. Do tej pory miałam na stałe tylko odmianę o fioletowo-niebieskich kwiatach, która rozsiewała się pięknie  po całym ogródku i co roku na wiosnę obsadzałam nią wiosenne rabatki. Te fiołki łatwo regenerują uszkodzone korzenie, dlatego można je przesadzać do woli.
 
Teraz zachwyciłam się różowymi fiołkami, kupiłam dwie odmiany zbliżone kolorystycznie i obsadziłam nimi  wszystko co mogłam...
 
 
 
 
 
 
 
Szczególnie podoba mi się fiołek z kwiatami w kolorystyce: brudny róż - brzoskwinia. W miarę przekwitania kwiaty robią się coraz jaśniejsze, tak że na jednym krzaczku są kwiateczki w różnym natężeniu barw
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ta druga odmiana też niczego sobie...
 


 
 
 
 
 
 
Wydaje mi się, że razem fajnie wyglądają...
 
 
 
 
 
 

 
 

 





                     Nie od razu zauważyłam w fiołkowej gęstwinie stworzonka w barwach ochronnych, które przyczajone prawdopodobnie liczą na to, że nikt ich nie zauważy i jakoś uda im się dotrwać do Wielkanocy w tym pięknym otoczeniu.
Ominą je przedświąteczne porządki, cały ten pośpiech i  zamieszanie...





 
 
 
 
 
 
 
Niektóre z nich z nich, żeby bardziej upodobnić się do otoczenia zapuściły nawet różki w brzoskwiniowym kolorze ...
 
 
 
 
Wśród fiołków rogatych bryka rogaty baranek, podzwaniając srebrnym dzwoneczkiem....
 



 


Już niedługo święta! 
 
 
 
 
 
 
pozdrawiam

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Prześlij komentarz