czwartek, 23 października 2014

Zmiana dekoracji

 
              
 
 
 
                            W końcu tygodnia zapowiadane są przymrozki.  W związku z tym do piwnicy powędrowały już pelargonie, fuksje, oleandry, chińska róża, lantana i brugmansje. 
O tych ostatnich pisałam  szerzej tutaj.
 
 
 
 
Dla ich wielbicieli jest to bardzo przykry moment, bo trzeba obciąć pełne kwiatów gałązki i ogołocić je całkowicie z liści, a potem przenieść w ciemne zaciszne miejsce, gdzie będą czekać na wiosnę. 
 
 
 
 
 W tym roku brzoskwiniowożółta odmiana bardzo się rozrosła - kilka dni temu zrobiłam jej kilka zdjęć w pełni kwitnienia.
 
 
 
 
 
 Kwitła imponująco, pachniało wieczorem na całej ulicy, niestety apogeum kwitnienia przypada na październikowe wieczory, kiedy mało kto jest chętny do podziwiania tej  rośliny.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 Wrażliwe rośliny zastąpiły inne, nie mniej piękne ...
 
 






a w koszyczkach, w których rosły pelargonie teraz rosną grzyby...




 
i kryją się przed chłodem ptaszki...



 
 




 
 
 
 
pozdrawiam

Prześlij komentarz